Tako rzecze jego ojciec puszczając przy tym „oko”. Mam nadzieję, że Rysiek nie pójdzie w ślady Misia i… nie wyłysieje zbyt szybko ;) Życzymy mu za to Misiowej charyzmy, fotelu prezesa i powodzenia u kobiet! A Kasi i Tomkowi dziękuję za zaproszenie do towarzyszenia im w dniu chrztu Ryśka!
Poniżej moje ulubione klatki z owego dnia.


















