15 maja 2010, Kraków. Noc Muzeów.
Idziemy?
Pewnie, że idziemy! Ja nie pójdę …?
No i odwiedziliśmy nawet sporo tych muzeów … ale z zewnątrz. Kolejki odstraszały, a wieczór był zbyt piękny na grzebanie w starociach ;). Przyjdę za dnia. Był za to długi przyjemny majowy spacer, nawet nie padało, nawet było ciepło.
Ale, żeby nie było, zajrzeliśmy na wystawę dot. zbrodni katyńskiej (kolejki brak).
Poniżej 4 fotki, strzelane z ręki, ISO 3200.
Pan Krakowiaczek





Kapitalnie! A ostatni pomysł – super.